niedziela, 17 lutego 2013

Jak jeść żeby schudnąć ?


Dzisiaj chciałabym powiedzieć Wam o moich spostrzeżeniach odnośnie tego co jest ważne układając nasz jadłospis pod kątem chęci zrzucenia kg-mów. Przeczytałam rewelacyjny artykuł na temat białka i przy okazji sprawdziły się moje teorie. Spostrzeżenia wynikają z tego, że w swoim życiu próbowałam wielu diet.
Przytoczę fragment artykułu, który dał mi do myślenia :
„Diety zawierające wystarczającą ilość 
kalorii zazwyczaj zawierają dużo białka, 
więc głównym problemem jest raczej ilość, 
a nie jakość pożywienia. Najważniejszym 
globalnym źródłem kalorii są zboża, które       
zapewniają również białko – chociaż większość ludzi uważa, że wyłącznym źródłem 
białka są produkty zwierzęce, takie jak 
mięso czy nabiał. Prawdą jest jednak, że 
wszystkie pokarmy roślinne – zboża, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, warzywa 
– zawierają białko”. (Do artykułu odsyłam w notce na http://www.wege-siostro.blogspot.com/ )
Wynika zatem, że tak naprawdę przechodząc na zdrową dietę, powinniśmy liczyć kcal. Faktycznie zauważyłam, że najbardziej skuteczną była dieta, na której będąc liczyłam kcal (1500 kcal w ciągu dnia to było moje max., ważne również było min. czyli 1200/1300 kcal). Wiele osób neguje to, obawiając się, że ludzie zapadną na jakąś chorobę liczenia kcal i to doprowadzi ich do anoreksji lub innych pochodnych chorób. Ja nie zapadłam mimo iż bawiłam się niejednokrotnie w takie liczenie trwające nawet do kilku miesięcy. Do tej pory pamiętam co ile ma kcal. Dzięki temu jestem świadoma tego co jem. Wiem np., że na lunch nie powinnam jeść samego banana (ok 100 kcal) ale muszę coś dołączyć, tak aby wychodziło średnio to 200 kcal.
Co Wam proponuję, jeśli chcecie spalić trochę tkanki tłuszczowej i przy okazji wyrobić jakieś mięśnie (bo jedno i drugie powinno iść w parze) ?
Liczcie kcal – tabel kalorycznych jest w internecie masa + ĆWICZCIE (min.3 razy w tygodniu).
Rozdzielmy, więc te potencjalne 1500 kcal. Chcę pokazać Wam ile mniej więcej powinno wynosić śniadanie, lunch, obiad, podwieczorek i kolacja wg mnie :)

Śniadanie : 250/300/350 kcal – bez niego z domu ani rusz!!!
Lunch : 150/200/250 kcal
Obiad : 350/400/450 kcal
Przekąska/podwieczorek: 150/200 kcal 
Kolacja:  250/300 kcal (2-3 godziny przed snem ostatni posiłek) 

- Między posiłkami pijcie dużo wody. Dzienne zapotrzebowanie to 2 litry. Jeśli ćwiczysz (ĆWICZ!) zwiększ ilość wypijanej wody do 3 litrów.
- Zrezygnujcie ze słodzenia herbaty (głównie zielonej, czerwonej)i kawy (*kawy nie łącz z mlekiem),
- Używajcie ostrych przypraw przyśpieszających metabolizm (*jeśli masz problemy z cerą- na ostre musisz uważać).
- Pijcie herbatę z imbirem (najlepiej startym imbirem - to też przyśpiesza metabolizm)
- Zapijajcie głód wodą z cytryną (tylko przez pierwsze dni zmiany sposobu żywienia, później już nie powinniście mieć uczucia ssącego głodu).
- NIE POPIJAJ JEDZENIA, jeśli chcesz się napić zrób to przed jedzeniem. Po upływie ok. 30 minut od skończenia posiłku możesz już śmiało uzupełniać płyny :)

Jak wygląda mój jadłospis w tym momencie ?

Moja ukochana piramida żywności (wegańska) :




RANO : woda na dzień dobry lub herbata do picia.

Śniadanie : 
I. Kanapki z wazy z sałatą, pomidorem, cebulą/ogórkiem, rzodkiewką/ ogórkiem konserwowym, papryką.
II. Kanapki z bułki razowej z warzywami (j.w.).
III. Owsianka na wodzie z owocami, otrębami, siemieniem lnianym itp.

Lunch :
Owoc : pomarańcz, banan, jabłko lub inne.

Obiad :
I. Warzywa na patelnie.
II. Kotlet sojowy + ryż/ kasza jęczmienna + warzywa.
III. Makaron pełnoziarnisty z warzywami.
IV. Makaron pełnoziarnisty z owocami.
V. Pizza.
VI. Zupa warzywna bądź krem.
VII. Zapiekanka z ziemniakami.
VIII. Pierogi.
IX. Naleśniki.

Kolacja :
I. Owsianka na wodzie/mleku sojowym lub innym roślinnym.
II. Koktajl bananowy lub inny-owocowy.
III. Koktajl warzywny.

Pilnuje tylko odpowiedniej kaloryczności w moich posiłkach. Pilnuje ? Starałam się do tej pory. Czasami zdarzało mi się opuszczać np. lunch, podczas gdy błądziłam gdzieś po mieście. Później miałam taki napad głodu, że na obiad zjadłam o wiele za wiele. Myślałam że muszę uzupełnić kalorie, których nie dostarczyłam z lunchem - BŁĄD! nie powinnam tego robić, bo organizm nie potrzebował tego aż tyle na raz i odkładał zapasy w postaci tkanki tłuszczowej. Każdy posiłek ma być ściśle określony i basta :) Żeby ominąć napad głodu, po prostu jedzcie regularnie - co 2,5 lub 3, 3,5 godziny. To zaowocuje sukcesem w postaci pięknej sylwetki :) GWARANTUJE WAM :)
(Nie bójcie się założenia zeszytu, w którym będziecie wszystko dokładnie liczyć , planować i układać).

NIE SŁODYCZOM I FAST FOODOM !



TAK WARZYWOM I OWOCOM !



POWODZENIA I DO ROBOTY :) Nie ma na co czekać WIOSNA SIĘ ZBLIŻA, a zaraz po niej LATO!

12 komentarzy:

  1. Bardzo fajny, mądry i wyczerpujący post odnośnie zdrowego żywienia. Mam tylko pytanie odnośnie kawy z mlekiem. Czemu jej nie łączyć jaki ma wpływ na dietę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są po prostu różne szkoły. Ewa uważa, że nie łączyć. Ja, że to nie ma żadnego znaczenia (kawę pije pół na pół z mlekiem). Inni, że w ogóle kawę trzeba odstawić.

      Usuń
    2. Ja zwykle nie łącze bo widzę jak reaguje na to mój żołądek - negatywnie.
      Choć wszyscy wiemy, że jest to smaczne (*nawet z mlekiem sojowym) i ja ostatnio się napiłam. Trochę pocierpiałam... przeszło. Mam wrażliwy żołądek chyba po prostu bardziej niż inni :)

      Usuń
  2. Cztery posiłki dziennie? Owsianka lub owoce na kolację? To dla osoby prowadzącej spokojny, siedzący tryb życia. Na pewno nie dla kogoś kto pracuje fizycznie lub trenuje jakikolwiek sport!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pizza, naleśniki, pierogi, zapiekanki i bułki raczej powinny pójść w odstawkę ;]

      Usuń
    2. Mi to Maju wystarcza, czuję się dobrze jedząc w ten sposób. Jem, żeby czuć się syta, nie przejadam się i nie głodzę. Wiem, że dla wielu jestem dziwna, ale dobrze mi z tym i się nie zmienię :) jeśli 4 posiłki to za mało, śmiało można jeść 5. Sama 5ciu też się nie boję jeśli mój dzień jest dłuższy czasami rzeczywiście mam ich więcej niż 4. Ale jem głownie warzywa i owoce. Póki dobrze się czuję i jestem szczęśliwa nie będę niczego zmieniać - nawet jeśli tłum będzie napierał na mnie zawzięcie :)

      Usuń
    3. Pizza - wegańska na mące żytniej z warzywami - jem sprawdza się super, ale sporadycznie w niewielkiej ilości z dodatkiem warzyw
      Naleśniki - na mleku roślinnym i mące żytniej z warzywami lub owocami - to samo
      Pierogi ze szpinakiem - rewelacja
      Bułki razowe - nie widzę problemu, na śniadanie są bardzo dobre, do tego sałata, pomidor, cebulka.

      Nie chce katować się i odmawiać sobie czegoś co lubię po co ? jeśli nie jem tego w dużych ilościach i nie jest to pochodzenia zwierzęcego, chętnie to zjem, żeby nasycić mój "głód".
      Nie widzę, żebym źle się po tym czuła, nie widzę, żebym tyła po tym. Wszystko robię sama/ gotuje, wiem co jest w środku - wiem co jem.
      Tak też można :)

      Usuń
    4. Mozna przedstawic swoj jadlospis i czuc sie po nim dobrze, ale nie kazde rozwiazanie jest dobre dla wszystkich i takie domorosle, nijak nie poparte nauka porady dietetyczne wielu osobom moga narobic szkody. Jesli ktos chce sie odchudzac albo zdrowo odzywiac to polecam wybrac sie do dietetyka, a nie czytac fora i blogi. No ale kazdy ma swoj mozg.

      Usuń
  3. walczymy!

    Pozdrawiam,
    Fit
    ______________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że u mnie najlepsze efekty przynosi właśnie liczenie kalorii. Nie obsesyjnie oczywiście, ale po jakimś czasie człowiek bez liczenia wie ile jaka potrawa ma kalorii. No i oczywiście zwracam uwagę na to co jem, zdrowo przede wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, ze u mnie tez to tak mniej wiecej z kcal wyglada, ze min 1200kcal a max 1500kcal moge jesc dziennie, zakladajac ze w danym dniu robie trening, bo jelsi nie - to zaczynam przy takich dawkach tyc. Mimo, ze niby do samego utrzymania funkcji zyciowych powinnam jesc 1400kcal.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w ogóle nie piję mleka krowiego, więc owsiankę albo na mleku migdałowym albo właśnie na wodzie. Niewiele osób lubi na wodzie a ja uwielbiam! Zwłaszcza z owocami i ziarenkami :)

    I zgadzam się z Tobą Ewo - pizza i naleśniki też mogą być zdrowe!

    OdpowiedzUsuń